Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

instant

jezw
Najnowsza spośród romkocsm Instant pokazuje, że model knajpy w ruinie można dalej twórczo rozwijać. Zajmuje pierwsze miejsce na mojej liście najpiękniejszych miejsc tego typu. Aż wzdycham.

Instant leży na rogu ulic Nagymező i Ó (tak - mamy tutaj także taką jednoliterową ulicę, w przekładzie na polski to ulica Stara), zajmuje cały dom, co dało pole do większej niż zwykle kreatywności w przekstałcaniu wnętrz. Mieści się tam kilka barów, sklep sprzedający głównie gandziowe gadżety i propagandę, galerię i szereg pomieszczeń gdzie można usiąść, wypić coś i pogadać.

Kiedyś romkocsmy tworzono opierając się po prostu na zastanym uroku opuszczonego budynku. Instant idzie dalej i każde z pomieszczeń zostało urządzone w różny sposób: pomalowane w całości na złoto czy czerwono, oświetlone odblaskami lampy dyskotekowej czy też umeblowane - na suficie. Bardziej niż architekta wnętrz czuje się tu rękę malarza czy rzeźbiarza.



tak się wchodzi



nad barem w wielkim gąsiorze pálinka



widok z piętra



lampa dyskotekowa w nowej roli



insect



o - był tu Kétfarkú kutya!



papuga budapeszteńska



to nie jest zdjęcie do góry nogami ale sufit



dekoracja z reklam protetycznych - proszę się przyjrzeć z bliska



złoty licznik gazowy

Moje ulubione są jednak rybki. Jako że są dynamiczne zamiast fotografii zrobiłem krótkie wideo z nimi.



***
Spodobał ci się ten wpis? Przetłumacz go na inne języki na Der Mundo.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość: [tarkowski] *.aster.pl

    Jezu! Podejrzewam, ze to kwestia pisowni - ze oryginalna wegierska ma troche wiecej znaczkow - ale google wypluwa dwa wyniki dla "romkocsm", obydwa z Twojego bloga. A ja na nim, jedynym zrodle wiedzy o zjawisku, nie moge znalezc, i chyba rzeczywiscie nie ma, nie tylko przykladow, ale ogolnego opisu: skad sie wziely romkocsmy, od jak dawna istnieja, itp.

    A tak naprawde poprosze jakis romkocsm w okolicy. Znajomi z Berlina mowia, ze byli ostatnio w knajpie zalozonej w zakladzie fryzjerskim - polegalo to na tym, ze wstawiono do zakladu prowizoryczny barek i prowizoryczny stol DJa, i byla zabawa.

  • jezw

    to słowo to po prostu romkocsma bez żadnych znaczków, zgoogluj i zobaczysz ile różnych rzeczy ci twój internet explorer (żartuję!) wypluje.

    co do wprowadzenia w temat to pisałem kiedyś o tym tu: jezwegierski.blox.pl/2005/03/Kuplung-otwarty.html. więcej na pewno znajdziesz na pestiside.hu i chew.hu, obie strony po angielsku.

    a co do kreatywności w urządzaniu knajp to właśnie widziałem jak w corvintető koleś obsługujący windę towarową obecnie wożącą ludzi prowadzi tam przy okazji mały barek: sprzedaje lufki mocnych alkoholi, które wypija się po drodze do góry:) ludzie to mają pomysły!

  • Gość: [Tarkowski] 193.0.104.*

    odnosnie windy, nocowal u mnie niedawno niemiec, ktory przez kilka lat byl barmanem w knajpie w hamburgu, zlokalizowanej w bylym bunkrze. knajpa byla na piatym pietrze tego bunkra-giganta i wjezdzalo sie do niej winda - a windziarz to bylo najwazniejsze stanowisko, bo przez minute musial zabawiac gosci i robic dobre, pierwsze wrazenie.

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci