![]() Jeż Węgierski is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Poland License. Based on a work at jezwegierski.blox.pl. |
Blog > Komentarze do wpisu
wielkowęgierskie wychowanie w szkole
Z dużym zainteresowaniem obserwuję jak koncepcja Wielkich Węgier powolutku, boczkiem wkracza już nie do mainstreamu ale wręcz oficjalnego dyskursu politycznego. Ostatnio wpadł mi w ręce podręcznik do przedmiotu Wiedza o kraju i narodzie (Hon- és népismeret), w którym Wielkie Węgry pojawiają się co chwilę. Przedmiot jest stosunkowo nowy, wprowadzono go, o ile dobrze się orientuję, w poprzednim dziesięcioleciu. Podręcznik też jest nowy, napisał go Ferenc Bánhegyi a wydało wydawnictwo Apáczai.
Wielkie Węgry pojawiają się już na samym początku książki i to dwukrotnie. Najpierw w postaci mapki pt. Pamiątki węgierskie w kotlinie karpackiej a potem jako mapa składu narodowościego Węgier w 1910 roku. Tak więc od samego początku uczeń dostaje Wielkie Węgry jako punkt odniesienia w nauce.
Dalej kształt Wiełkich Węgier pojawia się regularnie na początlku każdego rozdziału na temat danego regionu Węgier albo też "węgierskiego" regionu położonego obecnie poza granicami kraju. Mamy więc rozdziały takie jak Alföld (nizina Węgierska), Sarrét (część okręgu zacisańskiego) ale też Felvidék (Słowacja) czy te Erdély (Siedmiogród).
Od tej reguły pojawiają się dwa interesujące wyjątki. Gdy mowa jest o Czangach kształtu Wielkich Węgier na mapce nie ma. Podobnie jest w wypadku Seklerszczyzny. W przypadku Czangów chodzi pewnie o to, że ta kraina nie mieści się wewnątrz Wielkich Węgier i nie pasuje wizualnie, dlaczego jest tak z Seklerszczyzną - nie wiem.
Nie mogę oczywiście zajrzeć do głowy autorów ale mogę pokusić się o interpretację podręcznika. Sądzę, że stoi za tym pewna koncepcja narodu utożsamiająca go z terytorium, rzecz jasna terytorium Wielkich Węgier. Temu służy zapewne nieustanne powtarzanie ich kształtu. Taka koncepcja kryje w sobie sobie dyskretny potencjał rewizjonistyczny: broniąc mniejszości węgierskiej żyjącej poza granicami kraju na terenach, na których naród węgierski żyje "w sposób naturalny" i do których ma więc prawo można łatwo przejść do postułatów terytorialnych. Ciekawe jest zacytowanie mapy narodowości żyjących na Węgrzech w 1910 roku. Często jest podawana jako argument przeciwko koncepcji Wielkich Węgier ponieważ na wielu terenach w sposób zwarty mieszkały inne narodowości. Tutaj sądzę, że jej rolą jest zasugerować uczniom, że i dzisiaj w krajach sąsiednich mieszka tylu Węgrów ile w 1910, co rzecz jasna nie jest prawdą. Brak informacji o obecnej liczbie Węgrów tam mieszkających ułatwia taką interpretację mapy. Interesujące jest to co jest w podręczniku a także to czego tam nie ma. Uderzyła mnie nieobecność dwóch rzeczy. Pierwsza to nieuwzględnienie informacji na temat życia w miastach. Książka podaje przy tym mnóstwo informacji na temat życia i zwyczajów wiejskich sugerując w ten sposób, że węgierskość jest możliwa tylko w kontekście rustykalnym, najwyraźniej życie miejskie oznacza odejście od węgierskości. Czuję tu zwycięstwo kulturalnego paradygmatu népi (ludowy) nad urbánus (miejski) Druga to brak jakiejkolwiek infomacji na temat innych narodowości żyjących na Węgrzech. Chodzi tu rzecz jasna nie o marginalnie tylko obecnych Polaków ale od żyjących tu od stuleci Niemców, Romów, Serbów czy też, jeśli uznać ich za narodowość, Żydów. Jak i mieszkańcy miast, ich kultura i zwyczaje nie są najwyraźniej warte poznania. I na koniec pytanie do osób z większą wiedzą historyczną. W podręczniku znalazłem następujący fragment:
Na północ od Węgier leży Słowacja. Terytorium tego sąsiedniego kraju przez niemal tysiąc lat należało do naszego kraju. (...) Czy to prawda historyczna? Jak można to pogodzić z okresem władzy tureckiej czy też austriackiej? Czy bycie częścią tego samego imperium usprawiedliwia tego typu stwierdzenia? Czy też chodzi może o przynależność administracyjną niższego rzędu? Pomóżcie proszę - z góry dziękuję! *** PS Artykuł w wikipedii na temat esperente gotowy. Zachęcam do edytowania! poniedziałek, 14 listopada 2011, jezw
Tagi:
Węgrzy
TrackBack
Komentarze
2011/11/16 04:53:39
nie widzę nic niewłaściwego w sformułowaniu, że "[a Szlovákia] területe közel ezer éven át hazánkhoz tartozott.", trzeba tylko pamiętać, że to "hazánk" niekoniecznie było tym samym niemal jednorodnym etnicznie państwem, co obecne Węgry. Słowacy wyraźnie rozdzielają tu historyczne Uhorsko i obecne Mad'arsko, poczuwając się do wspólnego dziedzictwa z Uhorskiem [znam Słowaków, którzy o Istvánie I mówią "nasz król"]. oczywiście Słowacy też w pewien sposób naginają historię, czasem dopatrując słowackości [a nie po prostu słowiańskości] np. w państwie wielkomorawskim.
co do herbu Węgier, to interpretacja pasów jako rzek i gór jako konkretnych pasm jest późniejsza. a jak już przy herbach jesteśmy, to ciekawi mnie podana w tym podręczniku wersja herbu Siedmiogrodu... 2011/11/16 08:30:14
Zeby bylo jasne: w zaden sposob nie podwazam zwiazkow terytorium Slowacji z Wegrami! To jest poza dyskusja. Interesuje mnie jedynie czy wlasciwe jest mowienie o NIEMAL TYSIACU lat bycie czescia Wegier. Aczkolwiek Wegry powstaly ponad 1100 lat temu to przeciez przez spora czesc czasu znajdowaly sie pod obca wladza. Przez analogie czy mozna powiedziec, ze przez niemal tysiac lat Lwow byl czescia Polski? Jak bym tego nie zrobil. Mozna mowic o zwiazkach kulturowych, o tym, ze przez iles tam lat mieszkali tam Wegrzy/Polacy ale do bycia czescia jakiegos kraju ten kraj powinien istniec, prawda? Chcialbym to zrozumiec.
2011/11/16 15:30:18
rozumiem. w sumie wszystko się rozbija o definicję ojczyzny - "haza" - tzn. czy wymagana jest tu państwowość i niezależność...
Gość: Kmab, 178-36-189-90.adsl.inetia.pl
2011/11/16 22:09:40
Według mnie można tak napisać o Słowacji, ale już o Lwowie nie. Lwów był przyłączony do Korony Polskiej dopiero w XIVw. Dodatkowo Polska była pod zaborami więc nie było państwowości polskiej.
Natomiast państwowość węgierska była na tych terenach przez cały czas. Nawet w ramach Cesarstwa Austriackiego wyróżniano ziemie austriackie i korony węgierskiej. 2011/11/17 08:12:15
@varpho: w tekście jest słowo "ország" czyli (obiektywny) kraj a nie (subiektywna) ojczyzna
@Kmab: ziemie węgierskie - owszem ale czy to oznacza Węgry czyli "ország"? Takie wyrażenie "ziemie węgierskie" brzmi raczej jak prowincja niż kraj. Muszę przyznać, że nadal jestem nieco skołowany. 2011/11/17 14:46:21
A mnie brakuje w polskiej edukacji patriotycznej nauczania o kulturze polskiej na Wilenszczyznie czy Bukowinie. Tam wciaz zyja Polacy, ktorzy moga wzbogacac kulture Polski - i niekoniecznie trzeba by sugerowac jakies dazenia wielkomocarstwowe czy chec przylaczania. Rozumiem Wegrow.
Gość: Przemek, dge91.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/17 22:58:48
GREAT HUNGARY - to jest to co Węgrom Trianon zabrał - niech pokolenia o tym wiedzą. Może trochę w tej książce wieje przesadą, ale dlaczego mają udawać, że tak nie było. Ja wszystko rozumiem - przyznasz jednak rację patrząc na dzisiejsze granice, że Madziarów Trianon ociosał zdecydowanie przesadnie (mam tu na myśli granicę Słowacką i Rumuńską). Dzisiejsze Węgry powinny mieć kształt mniej więcej tak jak czerwony kolor na pierwszej mapce - to byłoby najbardziej sprawiedliwe. A żeby dodać pikanterii - USA do dzisiaj nie uznały rozbioru Węgier.
Ciekawy jestem jak granice Węgier będą wyglądały za lat np 100 lub 200. Czy będą się kurczyły w stronę Wielkiej Niziny (ku uciesze sąsiadów) - czy może jednak rozrastały na zewnątrz ? ciekawe ? Pozdrawiam. Przemek. 2011/11/18 02:41:58
@jezw - ale "ország" odnosi się w tym zdaniu do współczesnej Słowacji, więc szczerze mówiąc nie rozumiem zastrzeżeń...
2011/11/18 10:05:51
@microbi: nie miałbym nic przeciwko temu. Rozumienie na ile sposobów można być Polakiem tylko by od tego wzrosło
@Przemek: widzisz, o to mi właśnie chodzi: mamy podręcznik na temat kraju i narodu i dyskutujemy na temat Trianonu i rewizjonizmu. To inna dyskusja, mnie chodziło tu o wielkowęgierską propagandę w państwowym systemie oświaty. @varpho: masz rację, nie sprawdziłem pisząc poprzedni komentarz. Tak czy siak moje pytanie pozostaje dla mnie nieodpowiedziane. Jeszcze raz: nie wchodzę w kwestię czy Węgry mają prawa do Słowacji, chodzi mi tylko o historyczny fakt przynależenie tego terytorium do Węgier. Pozdrawiam! 2011/11/19 16:09:42
moim zdaniem można powiedzieć, że większość terenów należących obecnie do Słowacji przez długi okres historii należał do Węgier, nawet jeśli w międzyczasie te Węgry nie były de facto niezależne.
Gość: luminal.blox.pl, static-78-9-144-193.ssp.dialog.net.pl
2011/11/19 21:36:34
Cóż za rarytas. Muszę miec tą książkę :)
Niezależnie od wyniku dyskusji - najbardziej sprawiedliwymi granicami dla Węgier są granice z lat 40-stych, po arbitrażach wiedeńskich - z północnym Siedmiogrodem, południową Słowacją, rejonami Bacska i Prekmurje - tutaj mapka - erdelyvisszatert.uw.hu/II.becsidontes/magyarorszag1940-44kozott.jpg (abstrahując od nazwy strony źródłowej - 'Siedmiogród powróci') Tyle w temacie. PS: Zgadzam się z Jeżem, że stwierdzenie o należności Słowacji do Węgier przez 1000 lat to nadużycie. Przez 300 lat okupacji tureckiej raczej nie mieli tam wiele do gadania. Erneszt
Gość: Darya, cby234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/20 22:18:04
Co do przynależności Słowacji do Węgrów: ojciec narodu słowackiego, Andrej Hlinka w 1918 roku powiedział, że "Tysiącletnie małżeństwo z Węgrami się nie udało. Musimy się rozstać". Akurat tą część podręcznika uznałabym więc bez zastrzeżeń.
Chciałam się jeszcze spytać o sam przedmiot do którego jest podręcznik: dużo go jest w szkole? I czy to jedyna wersja podręcznika do niego, czy tylko radykalna wersja? Pozdrawiam ^^ 2011/11/21 09:20:48
@Darya: tego przedmiotu nie ma specjalnie dużo, jakaś godzina tygodniowo. a podręczników jest sporo - bookline.hu/search/search.action?inner=true&searchfield=hon-+%C3%A9s+n%C3%A9pismeret&tabname=bookline.hu%2Fbook&searchInAntique=true&__checkbox_searchInAntique=true&__checkbox_oneDaySearch=true
Gość: Kmab, plus-96-192.polkomtel.com.pl
2011/11/21 12:56:07
No to może przytoczyć tu dwa cytaty z wspomnianego już A. Hlinki, jeden z nich wspomniany już wcześniej "Za tento krátky čas nám násilnícki Česi spôsobili viac trápenia, ako Maďari za tisíc rokov. Teraz vieme, že Extra Hungariam non est vita (mimo Uhorska niet pre nás života). Pamätajte si tieto slová, čas ukáže ich správnosť W tym krótkim okresie, więcej doznaliśmy krzywd od Czechów, niż od Węgrów przez tysiąc lat. Teraz wiem, że Extra Hungariam non est vita (poza Węgrami nie ma życia). Pamiętajcie te słowa. Czas pokaże że były prawdziwe. Co mniej więcej (nie znam słowackiego za dobrze) "Tu je doba činov. Treba nám určite vysloviť, či pôjdeme aj naďalej s Maďarmi, alebo s Čechmi. Neobchádzajme túto otázku, povedzme otvorene, sme za orientáciu československú. Tisícročné manželstvo s Maďarmi sa nevydarilo. Musíme sa rozísť."
Czas działać. Musimy jasno określić czy wiążemy swą przyszłość z Czechami czy Węgrami. Odpowiedzmy sobie otwarcie, mamy orientację proczeską. Tysiącletni mariaż z Węgrami nie udał się. Musimy się rozstać. Jak widać w obu cytatach jest mowa o tysiącletnim panowaniu węgierskim lub mariażu z Węgrami, a mówi to nie byle kto, tylko główny ideolog słowackiej idei narodowej...
Gość: Kmab, plus-96-192.polkomtel.com.pl
2011/11/21 13:00:21
czy da się jakoś poprawić komentarz? niestety coś się tekst zlał.
Gość: Kekes, 89-75-133-76.dynamic.chello.pl
2011/11/21 14:11:19
Dodam jeszcze, że w koncepcjach Entanty podziału Europy po zwycięskiej wojnie, które powstały jeszcze przed rewolucją w Rosji, Węgry miały zachować Słowację
2011/11/22 02:18:53
@Luminal - cóż, granice poarbitrażowe mają jedną zasadniczą wadę - powstały wprawdzie mniej więcej zgodnie ze strukturą narodowościową terenów w nich zawartych, ale jednak były inspirowane m.in. przez Hitlera.
tak więc mimo tego, że też uważam, że granice poarbitrażowe byłyby najbardziej sprawiedliwą opcją, to rozumiem, dlaczego na węgierskich samochodach widać raczej kontury Wielkich Węgier, a nie tych Węgier "etnicznych", bo te ostatnie są skażone historycznie [na brunatno], czego jednak nie można powiedzieć o granicach bochenkokształtnych. niestety wydaje mi się, że współcześni nacjonaliści węgierscy projektują obecną niemal-jednorodność etniczną państwa węgierskiego na czasy monarchii wieloetnicznej, gdzie oczywiście wiodącą rolę pełnili Węgrzy [jeśli nie byli akurat podporządkowani Turkom czy Niemcom], jednak językiem urzędowym bardzo długo była łacina. neonilaszowcy chcieliby mieć granice Uhorska, ale strukturę etniczną Mad'arska, mimo że sam król István [ten od korony] ostrzegał przed słabością państwa jednonarodowego. :)
Gość: luminal.blox.pl, dynamic-78-8-243-151.ssp.dialog.net.pl
2011/11/28 00:14:29
Granice po arbitrazowe za krótko były uznawane. Był to na tyle krótki epizod (chyba 44-47), że nijak się ma kilkusetletniej historii 'bochenka' czy tez 'mozgowia' (kojarzenia mozna mnożyc). Ponadto uwazam ze odebranie Wegrom Nagyvaradu (Oradea) i Aradu było perfidne - miasta te leżą nie dalej niz 20 kilometrow od granicy z Wegrami, sa najlepiej rozwiniete w Rumunii i dalej zyje w nich mnóstwo Węgrow. Maja o wiele silniejsze wiezi z macierza niz np. Lwow z Polska. Mindent vissza...
Erneszt |
Dowodów na przynależność historyczną terenów jest dużo. Weźmy dla przykładu herb Węgier, który nawiązuje w linii prostej do XIII herbu Arpadów. Według niektórych badaczy cztery srebrne (białe) pasy symbolizują cztery wielkie rzeki przepływające przez historyczne tereny Węgier, a więc Dunaj, Cisę, Sawę i Drawę, zaś trzy wzgórza symbolizują trzy pasma górskie znajdujące się na terenie Korony Świętego Stefana, a więc Tatra, Matra oraz Fatra (Aczkolwiek, Według innej teorii wzgórza te symbolizują Golgotę)
Źródła i mapy historyczne też wskazują na to, że tereny te od kolonizacji węgierskiej pozostawały stale częścią Węgier. Przykład mapa z XIw. www.historicaltextarchive.com/hungary/hungmap1.gif Nawet w monarchii austriackiej był wyraźny podział na tereny austriackie i węgierskie już od samego początku np.: www.progenealogists.com/hungary/images/austrohun1562.jpg
Pod zaborami Polacy, obywatele monarchii przekraczając Tatry przekraczali granicę i wchodzili "na Węgry", ("Trójkolorowa kokarda" J. Chamiec" mimo że formalnie Austria i Węgry to było jedno państwo. Przy końcu monarchii podział był jeszcze bardziej wyraźny (przedlitawia, zalitawia, Bośnia)