moje zdziwienia budapeszteńskie

 Creative Commons License
Jeż Węgierski is licensed under a Creative Commons Attribution 3.0 Poland License.
Based on a work at jezwegierski.blox.pl.
Blog > Komentarze do wpisu

protest przeciwko wizycie Putina

Dokładnie dwa lata po poprzedniej wizycie do Budapesztu dziś znów przyjechał Putin. Jak wtedy i tym razem odbył się protest przeciwko tej wizycie, przeciwko zacieśnianiu związków z Rosją i naśladowaniu putinowskiego modelu.

Demonstracja dwa lata temu miała formę marszu od dworca Keleti do placu Kossutha. Przyszło dużo ludzi, kolumna w pewnym momencie sięgała od dworca aż do placu Blaha Luiza.

rusza marsz pod hasłem "Putyin nyet, Európa igen!" - tak było dwa lata temu

Tym razem protest, który organizowała liberalna i proeuropejska partia Együtt (Razem), miał być pikietą na placu Kossutha, w trakcie której wygwizdanoby Putina i Orbána (partia ta ostatnio często organizuje takie gwizdane demonstracje). W ostatniej chwili jednak, powołując się na względy bezpieczeństwa, odwołano uprzednią zgodę i zmuszono organizatorów do przeniesienia demonstracji na róg ulic Bajcsy-Zsilinszky i Markó.

Przyszło kilkaset uczestników, czyli sporo mniej niż dwa lata temu. Czemu - nie ma pewnie jednej odpowiedzi. Wtedy była to pierwsza wizyta Putina w kraju unijnym, agresja na Ukrainę od tej pory spowszedniała, apatia społeczna nie ustępuje, wielu ludziom mogło nie odpowiadać, że organizatorem jest partia polityczna a i do samego miejsca protestu, dzięki zamknięciom wielu ulic w śródmieściu, nie było łatwo się dostać.

Dzisiejsza pikieta

W trakcie demonstracji przemówienia wygłosiło trzech przywódców partii: Viktor Szigetvári, Zsuzsa Szelényi i Péter Juhász. Gdy w oddali pojawiła się kolumna Putina gwizdy, które rozbrzmiewały przez całą demonstrację, osiągnęły maksymalne natężenie. Po przejechaniu kolumny znikła część wyposażonych w sprzęt do rozpędzania manifestacji demonstracyjnie ustawionych na widoku policjantów, których liczba w szczytowym momencie porównywalna była z liczbą uczestników protestu. A sama demonstracja wkrótce sama dobiegła końca.

Transparenty po angielsku ...

... transparenty po węgiersku: "Nie będziemy kolonią" - nawiązanie do hasła rządu używanego w odniesieniu do Unii Europejskiej

Logo organizatorów

"Nie będziemy kolonią" jeszcze raz, tym razem podano instrumenty kolonizacji czyli Gazprom i Rosatom, który ma tu rozbudowywać elektrownią atomową w Paks

Kreatywny angielski

Jak dwa lata temu i tym razem pojawili się Ukraińcy

Przemawia Viktor Szigetvári, napis na transparencie to "Gwiżdzemy sobie na ucisk!"

Przemawia Zsuzsa Szelényi

"Viktor, jesteś zdrajcą", głosi ten transparent. Daty kojarzą się ze zmianą pozycji Orbána z prozachodniej (1989) na prorosyjską (2017)

Jedna z uczestniczek w trakcie gwizdania

A tak na marginesie demonstracja pokazała jak bardzo zanikła znajomość rosyjskiego w narodzie węgierskim, te kłopoty z rosyjskimi literami "И" oraz "Й" nieco popsuły efekt transparentu.

czwartek, 02 lutego 2017, jezw
Tagi: Rosja polityka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: koko, *.centertel.pl
2017/02/03 18:30:28
Szkoda, że żadne inne państwo (ew. bank/firma) nie zgodziło się sfinansować rozbudowy elektrowni jądrowej.
Jak pokazują fakty, Orban zaoszczędzone na gazie pieniądze rozdaje Węgrom.
Cieszy, że partia liberalno - proeuropejska jest w stanie zgromadzić tylko kilkuset uczestników.
-
2017/02/03 22:09:39
Nie słyszałem by Fidesz próbował gdzie indziej szukać możliwości dla rozbudowy Paksu. Umowa z Rosją jest tajna, co daje grunt do spekulacji wobec tego na ile jest faktycznie korzystna dla Węgier. A Orbán nie rozdaje żadnych pieniędzy zaoszczędzonych na gazie (nie ma takich) natomiast zmusił firmy energetyczne i komunalne do obniżenia cen - nie jest to samo.
Pozdrawiam!
-
2017/02/14 15:59:18
Interesujacy wpis...bloga obserwuje i czekam na kolejne.