Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

ustawa o NGOsach już działa

jezw

Na Węgrzech wprowadzono niedawno, mimo protestów, ustawę o organizacjach społecznych. Przewiduje ona między innymi, że organizacje, które otrzymają ponad 7.2 miliona forintów ze źródeł zagranicznych (100 000 złotych) muszą tę pomoc zarejestrować a także umieszczać frazę "organizacja wspierana z zagranicy" wszędzie gdzie ich nazwa pojawi się publicznie.

Obecnie trzydzieści organizacji zarejestrowało się jako agenci zagranicy (spis tu), siedem bojkotuje nowe prawo, a dwadzieście trzy złożyły wniosek o uznanie jego niekonstytucyjności do trybunału konstytucyjnego.

Dziś pierwszy raz zetknąłem się z wykonaniem przepisu o publikowaniu frazy o zagranicznym wsparciu. Zobaczyłem ją na ulicy na plakacie festiwalu kulturalnego Gaudiopolis organizowanego przez stowarzyszenie OFF-biennále. Sprawdziłem ich stronę internetową i faktycznie, mają sporo sponsorów zagranicznych: Kulturstiftung des Bundes, Erste Stiftung, Goethe Institut, Institut Francais - a także Instytut Adama Mickiewicza.

Plakat, fraza o wsparciu z zagranicy znajduje się w prawym górnym rogu


Sama fraza o wsparciu z lekką modyfikacją: Organizacja wspierana (również) z zagranicy

Nie był to miły widok. Przyszły mi głowy żółte gwiazdy Dawida, które musili nosić Żydzi w czasie wojny. Kto dostaje wsparcie spoza Węgier, nawet jeśli chodzi o wydarzenie kulturalne, nie jest "nasz" i musi to piętno nosić publicznie. Napiętnowanie to pierwszy krok, zastanawiam się co może nastąpić po nim.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Wojtek] 95.108.123.*

    W USA takie organizacje tez musza sie rejestrowac i publicznie podawac informacje.

  • bartoszcze

    Jak wygląda następny krok, można zobaczyć w Rosji.

  • jezw

    @wojtek nie słyszałem o tym, czy mógłbyś podać jakieś szczegóły/linki? swoją drogą z trudem jestem w sobie tylko w stanie wyobrazić, że jakaś organizacja w Stanach musi wypisywać na plakatach festiwalu kulturalnego wspieranego przez parę europejskich instytutów kulturalnych, że jest "organizacją otrzymującą finansowanie z zagranicy". pozdrawiam.

  • klemenko

    Co ciekawe, taką organizacją jest również Węgierski Czerwony Krzyż.

  • Gość: [Marmur] *.pool.telenor.hu

    Słyszałem, widziałem ale powodu do paniki, a co dopiero porównania do Holocaustu nie widzę. Analogicznie prawo działa w wielu krajach, choćby Foreign Agents Registration Act (FARA) z takiego USA ustanowiona za Roosevelta w 1938 roku...

  • bartoszcze

    Może warto jednak sprawdzić kogo dokładnie obejmuje FARA?
    en.wikipedia.org/wiki/Foreign_Agents_Registration_Act#Scope

    "The Act requires periodic disclosure of all activities and finances by:

    - people and organizations that are under control of
    - a foreign government, or
    - of organizations or of persons outside of the United States ("foreign principal"),
    - if they act "at the order, request, or under the direction or control" (i.e. as "agents")
    - of this principal or
    - of persons who are "controlled or subsidized in major part" by this principal.[11]
    Organizations under such foreign control can include political agents, public relations counsel, publicity agents, information-service employees, political consultants, fundraisers or those who represent the foreign power before any agency or official of the United States government.[6]

    The law does not include news or press services not owned by the foreign principal.[6] It also provides explicit exemptions for organizations engaged in "religious, scholastic, academic, or scientific pursuits or of the fine arts," as well as for those "not serving predominantly a foreign interest."[12]

    Examples of organizations lobbying on behalf of foreign governments are DMP International,[13] Flynn Intel Group,[14][15] DLA Piper, Dickens & Madson Canada, Invest Northern Ireland, Japan National Tourism Organization and Netherlands Board of Tourism and Conventions,[16] Ketchum Inc.[17]"

  • Gość: [Pedro] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie ma co porównywać sytuacji Żydów w III Rzeszy, którzy byli jej pełnoprawnymi obywatelami mieszkającymi tam od wieków, a ponadto nie mieli wtedy własnego państwa narodowego i ich naznaczenie było rzeczywiście chore, bo nie powinno być obywateli drugiej kategorii z organizacjami, które są finansowane przez zagraniczne podmioty z obcego państwa. Jakoś nikt się nie oburza tym, że na produkcie jest napisane Made in China, Made in UK, Made in Poland, Made in Germany... Wręcz przeciwnie - jak Orlen kupił stacje w Niemczech to musiał zrezygnować ze swojego loga i zmienić nazwę, bo Niemcy omijali je dalekim łukiem, bo wybierali to co jest niemieckie, Czesi kupują najczęściej Skodę, bo dają wspierają w ten sposób swoją gospodarkę, Japończycy kupują maseczki produkowane przez ich rodzimą firmę. Podobnie jak polskie produkty TZMO, Belli itp. cieszą się gigantyczną popularnością w Rosji, czy Prince Polo jest uznawane za niemal narodowy wafelek w Islandii. Oznaczanie pochodzenia towarów istnieje od ponad 100 lat. Więc nie mam nic przeciwko temu, aby brać pod lupę organizacje zagraniczne - poczytaj sobie Archiwum Mitrochina jak KGB i ZSRR finansowało różne organizacje i media na Zachodzie, poczytaj sobie jak USA oddziaływały na Chile przez Pinocheta itd... Dobrze, że taka ustawa weszła w życie.

  • jezw

    @Pedro: muszę powiedzieć, że pogubiłem się trochę w Twoim argumencie: jak Skoda czy też Prince Polo łączą się z obecną ustawą? Nie mogę tego zrozumieć. Co do porównania co Żydów to zgadzam się, analogie zawsze kuleją. Chodziło mi o to, że takie napiętnowanie (bo o nic innego w tej ustawie nie chodzi) służy do wywoływania nienawiści i dalszych, gorszych skutków.

    @bartoszcze: dzięki za przytoczenie tekstu ustawy. "The Act requires periodic disclosure of all activities and finances by:" obowiązek składania sprawozdań finansowych, które były publiczne istniał i dotychczas, pod tym względem nic się nie zmieniło. nowe jest tylko piętno "agenta zagranicy", które trzeba publicznie nosić.

    przykład, który pokazałem nieźle ilustruje absurdalność obecnej ustawy: organizacja kulturalna zobowiązana do publicznej deklaracji, że "jest wspierana" z zagranicy bo dostała granty od kilku instytutów kulturalnych. no chyba, że mamy się bać goethego i instytutu francuskiego (nie mówiąc już o złowrogim instytucie adama mickiewicza), wtedy welcome w związku radzieckim lat trzydziestych.

    dziękuję za komentarze!

  • Gość *.catv.broadband.hu

    Porównania do czasów wielkiego terroru to też srogie przegięcie.

  • jezw

    ok, przegiąłem, przyznaję. jednak porównanie krajów zachodu do ZSRR w czasach Chruszczowa i Breżniewa i tak wzbudza szacunek dla siły wyobraźni autora tej analogii:)

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci