Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

wiele mówiące słowa

jezw

Zaciekawiły mnie ostatnio słowa, których pozornie oczywisty, lustrzany odpowiednik w tłumaczeniu ma inne, bywa, że radykalnie odmienne, znaczenie lub kontekst w drugim języku, rzecz jasna chodzi mi o polski i węgierski. Mam trzy przykłady takich słów.

Węgierski polgári to po polsku mieszczański. Przy czym po węgiersku używa się tego słowa z pełną afirmacją, jest więc polgári mieszkanie czy też polgári rodzina i jest to cool. Tak na marginesie węgierska inteligencja kulturalnie zawsze aspirowała, także w czasach socjalistycznych, do bycia właśnie polgári, w Polsce analogiczne aspiracje odnosiły się do szlachty. Powiedzmy zatem po polsku: pochodzi z mieszczańskiej rodziny, mają mieszczańskie mieszkania – toż to już wstyd i poruta. To samo, słownikowo, słowo, a inny kontekst znaczeniowy.

Albo weźmy takie węgierskie igénytelen. W słowniku to sympatycznie brzmiący niewymagający. Tyle, że w węgierskim igénytelen to burak, któremu jest wszystko jedno: mieszkać może w mieszkaniu lub w oborze, jeść z talerza albo z gazety, ubierać się w cokolwiek. Najbliższy temu słowu byłyby pewnie prymityw, nawet abnegat brzmi tu zbyt pozytywnie bo dopuszcza jakieś, ignorowane ale jednak być może istniejące, smak czy potrzeby estetyczne. Kto zna węgierski doceni smaczek dosłownie przetłumaczonego na węgierski zdania Proszę się nie trudzić, nie jestem wymagający: Ne fárodjon, igénytelen vagyok.

Esztéta to, znowu, według słownika, po prostu esteta. Tyle, że węgierskie słowo oznacza w zasadzie krytyka sztuki i do bycia esztétą można się spokojnie przyznawać w towarzystwie wywołując zapewne szmer uznania, a po polsku użyjąc tego określenia w stosunku do siebie ryzykujemy, w najlepszym razie, ośmieszenie się brakiem skromności a w gorszym wywołanie zażenowania wobec demonstracji tak bezkrytycznego pięknoduchostwa.

Każda z tych par słów jest oczywiście inna. Mimo tych różnic wspólna jest odmienność pomiędzy obrazem świata, jego pojęć i wartości doświadczanych przez użytkowników obu języków.

fajne ale miejscami nieco zawodne słowniki

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • hanula1950

    Bardzo to ciekawe.
    Pozdrawiam.

  • Gość: [Arry] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja bym polgári przetłumaczył jako obywatelski - i wtedy również po polsku brzmi to bardziej dumnie.

    Podobny wydźwięk ma też chyba para - vitézül, tłumaczona jako szarmancko. Po węgiersku znaczy to raczej, że ktoś się zachował odważnie.

    A z tego słownika pamiętam jedno słówko - böjt, które tłumaczyło się na mięsopust. Ile ja się naszukałem, co to znaczy po polsku :-)

  • jezw

    @arry: tak ale obywatelskie mieszkanie? obywatelska rodzina? nie takie to proste:) pozdrawiam!

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci