Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

końcówka kampanii wyborczej

jezw

Dziś już wybory, ostatnia chwila więc by napisać coś o kampanii wyborczej zanim przestanie ona kogokolwiek interesować.

Była ona szczególna pod wieloma względami. Zatrzymam się nad trzema, które wydają mi się naważniejsze: straszenie migrantami, brutalnymi atakami na konkretne osoby a także próbami zbudowania współpracy opozycji.

O migrantach jako ulubionym ostatnio straszaku Fideszu pisałem już nie raz (na przykład tu). Trzeba powiedzieć, że do końca był to temat numer 1 dla tej partii, w zasadzie nie mówiła o niczym innym. Po ośmiu latach rządzenia, przed, jak się zdaje, kolejną kadencją w tematach gospodarki, służby zdrowia, oświaty, roli Węgier w EU, itd. Fidesz nie miał do powiedzenia nic.

Jasno i krótko: "Kandydaci Györgya Sorosa popierają imigrację. Kandydacji Fideszu obronią kraj."

Taki sam w zasadzie plakat był używany w kampanii brexitowej

Plakat z doklejką: Stop władzy

Odpowiedź rządowa na krytykę ze strony ONZ-tu sposobu w jaki Węgry traktują uchodźców: "ONZ chce byśmy w sposób ciągły przyjmowali migrantów. Węgry decydują, nie ONZ!"

Dowcipne choć niestety niepodpisane ulotki, które znalazłem w skrzynce na listy: "Szukam mieszkania do kupna ewentualnie wynajęcia w okolicy, hasło: Allah Akbar!" Nie udało mi się ustalić co to za numer telefonu.

Inna mocna, również niepodpisana, ulotka: "Pamiętajmy - dworzec Keleti 2015. Chcemy tego znowu? Pamiętajmy co było na dworcu Keleti w 2015 roku. Wiemy co jest stawką 8 kwietnia 2018 roku!"

Tak negatywnej kampanii jak dotąd jeszcze nigdy tu nie mieliśmy. Począwszy od ataków na liderów opozycji po niepodpisane ulotki dziwnie trafiające do skrzynek pocztowych razem z podobnymi w wykonaniu ulotkami Fideszu było tego dużo, mniej niż zwyczajowego zachwalania swoich kandydatów.

Plakat "Razem zburzyliby ogrodzenie graniczne" - klasyk kampanii - w formie ulotki. W oczy rzuca się przerażona mina Gábora Vony, lidera Jobbiku w towarzystawie, bądź co bądź, Żyda Sorosa. Zaciekawiony szukam na ulotce w jaki to też sposób ten skrajnie prawicowy polityk wyraził swoją wolę zburzenia ogrodzenia, znajduję cytat z jego wystąpienia w Turcji "Dla mnie islam to ostatni promyk nadziei". Acha.

Nasz lokalny kandydat doczekał się pięknej, kolorowej ulotki drukowanej na kredowym papierze choć niestety również niepodpisanej: "Lajos Oláh nie chodzi do pracy [jest obecnie posłem], raczej spędza czas na luksusowych wakacjach w Ameryce, Afryce, Azji i Europie."

"Według Lajosa Oláha migracja nie jest problemem. To nie do przyjęcia! Fakty są takie:
-w 2015 roku 2.4 miliona migrantów przybyło do Unii Europejskiej
-1 stycznia 2016 35.1 miliona migrantów urodzonych poza Europą mieszkało na terenie Unii Europejskiej
-w samej tylko Afryce w 2050 roku będzie 85 milionów potencjalnych migrantów
-w 2015 roku wiele dziesiątków tysięcy migrantów zalało dworzec Keleti
Nie wybierajmy polityka, który chce zburzyć ogrodzenie graniczne!"

Plakat innego kandydata - takie robótki ręczne na plakatach to obecnie raczej jednak amatorszczyzna

Nawet zwykłe korumpowanie wyborców mniej lub bardziej symboliczną kiełbasą wyborczą było w porównaniu ze straszeniem migrantami czy też atakowaniem oponentów niemrawe.

Taki list dostali wszyscy od Narodowych Zakładów Użyteczności Publicznej, a w nim informaja, że na podstawie decyzji rządu 23 marca 2018 obniża się nam rachunki za gaz o 12 000 forintów (160 złotych) "bo pogoda była zimna"

Bardziej dosłowna kiełbasa wyborcza: plakat zapraszający na koncert promujący kandydata Fideszu, w prawym dolnym rogu informacja, że trakcie rozdawana będzie zupa fasolowa na golonce

Opozycja, po przegranych przez Fidesz w swoim mateczniku, za jaki uchodzi miasto Hódmezővásárhely, wyborów uzupełniających na burmistrza, które wybrał popierany przez wszystkie partie opozycyjne kandydat niezależny, poczuła nagle wiatr w żaglach. Kwestia współpracy, dotąd rozważana tylko teoretycznie, stała się realną opcją.

Skąd jej potrzeba: na Węgrzech 106 ze 199 posłów wybieranych jest w okręgach jednomandatowych a wyborów jest jedna tura. Jak łatwo zrozumieć, w takich warunkach kandydat Fideszu może łatwo wygrać jeśli tylko opozycja wystawi kilku kandydatów, którzy podzielą głosy pomiędzy siebie choćby nawet razem reprezentowali większość wyborców.

Początkowo niemrawe próby koordynacji między partiami zostały ożywione szeregiem oddolnych inicjatyw wzywających do głosowania na tych kandydatów opozycji, którzy w danych okręgu mają największą szansę wygrać. Pojawiło się szereg list prezentujących tych kandydatów. Najważniejsza z nich to lista firmowana przez Pétera Márki-Zaya, zwycięzcę w niedawnych wyborach na burmistrza Hódmezővásárhely.

Odbity na ksero plakat nawołujący do "współpracy" - wszyscy wiedzą o co chodzi.

Jakie efekty kampania przyniosła dla wszystkich partii zobaczymy za chwilę. Publikuję te, często dość osobliwe, dokumenty by ocalić je od zapomnienia. Być może kiedyś trudno będzie uwierzyć, że tak wyglądała na Węgrzech kiedyś polityka.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [marcin] *.218.146.194.generacja.pl

    strasznie to smutne

  • Gość: [joan] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    bardzo smutne, nic z tego dobrego nie wyniknie :(

  • Gość: [Mad] *.catv.broadband.hu

    Z tego, co słyszałam, nr telefonu ahmeda z ulotki był numerem którejś z opozycyjnych partii, co oczywiście było jawnym dyskredytowaniem przeciwnika, ale nikt nikogo za rękę nie złapał.

    Warto też wspomnieć o hicie tej kampanii, czyli wywiadem z przedstawicielem "psa o dwu ogonach". Jako że partie mają USTAWOWO zagwarantowane w telewizji publicznej minimum PIĘĆ minut prezentacji na CZTERY LATA (kiedy resztę czasu antenowego zajmuje Fidesz), dostają te 5 minut w środku tygodnia koło 22... Nie pozostaje nic innego niż pokazać absurd tej sytuacji. youtu.be/3YurFwcXzoA

    I jeszcze kolejna rzecz, za jakiś czas jeżu może zrobisz o tym osobny post? Wyłaniają się kolejne informacje o niezgodnosciach w liczbach głosów, krajowa strona wyborcza zaliczyła załamanie systemu, wszystko wygląda na szyte bardzo grubymi nićmi 168ora.hu/itthon/itt-valami-nincs-rendben-eltunt-mind-a-11-ezer-valasztasi-jegyzokonyv-az-nvi-nel-es-csak-szombatra-lesz-meg-148180 i index.hu/belfold/2018/valasztas/2018/04/10/hogyan_nullazodhattak_az_ellenzeki_szavazatok_a_szamolas_utan/

  • jezw

    @Mad - dzięki za uwagi i uzupełnienia! podejrzenia i fałszerstwa wyborcze to sprawa, która się dopiero zaczyna, jeszcze nie wiem czy będę o tym pisać. na blogu staram się poruszać rzeczy, które raczej nie pojawią się w mediach, o tym pewnie będzie, w polityce natomiast fascynuje mnie język propagandy, o tym ktoś kiedyś pewnie napisze ciekawą książkę:) pozdrawiam

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci