Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

Nowa Huta a Węgry

jezw

Zwiedzałem niedawno Nową Hutę. Na alei Róż jest wystawa pod gołym niebiem, prezentuje historię miasta. Na jednej z tablic znalazłem taką perełkę.

Jest to plakat, który powstał w okresie walki o krzyż: w kwietniu 1960 roku milicja próbowała usunąć krzyż znaczący miejsce pod przyszły kościół jako że w tym miejscu miała powstać szkoła, co skończyło się zamieszkami. Koniec końców władze dopięły swego, szkołę zbudowano zgodnie z planem, ale kościół w tym "modelowym mieście socjalistycznym" też powstał tyle, że nieco dalej. A plakat pokazuje jaka była  wówczas pamięć węgierskiego powstania 1956 roku - oraz jaka bywała wówczas znajomość ortografii.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • ciotkaeliza

    Myślę że ani mentalność, ani znajomość ortografii niewiele się zmieniła.

  • ateizm.info.pl

    Kolejna zbrodnia komunizmu: wybudowanie szkoły zamiast kościoła. A stawianie szkoły na poświęconym miejscu to bluźnierczy, wręcz szatański pomysł, wplatający się w ponurą historię prześladowania chrześcijan.

  • jezw

    @ateizm - ciekawe spojrzenie, dzięki za komentarz. warto jednak pamiętać o ówczesnych warunkach, przymus antyreligijny nie jest lepszy niż przymus religijny. pozdrawiam!

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci