Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

Wpisy otagowane : media

lekcja języka rosyjskiego

jezw

Putin się zbliża - niedługo odwiedzi Budapeszt - a HVG skomentowało tę wizytę piękną okładką pod powyższym tytułem.

Całujący się Orbán i Putin dla osób pamiętających okres przełomu 1989/1990 kojarzą się jednoznacznie z ówczesnym plakatem Fideszu Wybierzcie sami (Tesszék választani).

źródło: wikipedia

Tam lekcji języka rosyjskiego oddawali się Breżniew i Honecker skontrastowani z młodą, wolną od takich perwersji, parą reprezentującą Fidesz. (Swoją drogą, mało ludzi na Węgrzech wie, że w Rosji przyjęte jest całowanie się w usta na znak przyjaźni bez kontekstów erotycznych).

Nie pierwszy to raz kiedy HVG nawiązuje do płakatów z tego okresu by wykazać jak bardzo zmienili się od tamtej pory Fidesz i sam Orbán. Wcześniej wykorzystał do tego inny kultowy plakat Towarzysze, koniec!

Obie okładki kąśliwe i dowcipne, jednak jeśli pomyśleć o wolcie odnośnie do stosunków Węgry-ZSRR/Rosja czy też Węgry/zachód, którą wdraża obecny rząd mniej jest już do śmiechu.

Népszabadság zamknięty, powrót Trybuny Ludu

jezw

Zamknęli Népszabadság? Cóż za problem, jest przecież inna prasa, weźmy taką powstałą rok temu gazetę Magyar Idők. Znikła gazeta, pojawiła się gazeta, takie jest życie, nie?

Mówi się, że za zamknięciem Népszabadság stoi skandal, który wywołała ta gazeta: sprawa podróży helikopterem ministra Rogána.

Przypomnę: Rogán poleciał helikopterem na ślub znajomych, początkowo zaprzeczał temu, potem jednak, gdy pokazały się dokumentujące to zdjęcia, przypomniało mu się, że faktycznie korzystał z usług tej piekielnie drogiej taksówki powietrznej. Wyjaśnienia, które podał były niespójne: podobno chcieli oszczędzić nocnej podróży dziecku – tyle tylko, że przeloty miały miejsce w dzień a cały czas podróży minimalnie różnił się od czasu przejazdem samochodem. Jak to często tutaj bywa w przypadkach kiedy polityk obnosi się ostentacyjnie z niemającym kontaktu z oficjalnymi deklaracjami majątkiem sprawę przypisuje się przedsiębiorczym współmałżonkom, pracowitym rodzicom czy też dzieciom, które mimo młodego wieku doszły do fantastycznych majętności, tym razem padło na żonę.

To wszystko wiemy z Népszabadság. A co tym napisała Magyar Idők? W zasadzie tylko to co powiedział sam Rogán, nota bene, rządowy spec od propagandy, podczas debaty na temat sprawy helikopterowej w parlamencie. Uznał wówczas, że popełnił błąd bo politykowi nie wolno korzystać z helikoptera do celów prywatnych nawet wówczas kiedy jego żonę na to stać. Szczegółów helikopterowej wycieczki zabrakło. Magyar Idők dużo więcej miejsca poświęciła aktualnym tematom rządowej propagandy jak niedawne referendum o uchodźcach czy wielorakie sukcesy rządu.

Tak w praktyce odczuwać się będzie zniknięcie Népszabadság. W przyszłości nie dowiemy się jeśli kolejny minister pozwoli sobie na luksusy za nie wiadomo czyje pieniądze, za to jeszcze głośniej zabrzmią tuby rządowe typu Magyar Idők.

Népszabadság był w swoim czasie odpowiednikiem Trybuny Ludu. Cóż za przewrotność historii, że w tej chwili przypomina ją raczej Magyar Idők.

uchodźcom wstęp wzbroniony

jezw

Taki tytuł dało HVG swojej okładce w tym tygodniu. Nawiązuje on do nowej ustawy przewidującej kary za nielegalne przekroczenie granicy a także uszkadzanie ogrodzenia tam się znajdującego.

W zeszłym tygodniu było to "ślepa uliczka historii" ale od tekstu wymowniejszy był o obrazek łączący budowane na granicy serbskiej ogrodzenie ze śmiercią w ciężarówce 71 uchodźców z Syrii.

Do ogrodzenia nawiązuje również okładka Magyar Narancs. Z drutu kolczastego pod nosem Orbána robi się znajomy wąsik.

źródło: Magyar Narancs

W końcu warto wspomnieć szeroko kolportowany na Węgrzech rysunek Hasana Abadi łączący incydent kiedy węgierska operatorka telewizyjna pracująca na granica kopnęła kilku biegnących uchodźców, w tym i dzieci i faktem zatonięcia trzyletniego chłopca z Syrii podczas próby przeprawy przez morze Śródziemne, zdjęcie  jego ciała na brzegu obiegło media światowe.

Demonstracja przed wizytą Merkel w Budapeszcie

jezw

Odbyła się w niedzielę, zorganizowały ją facebookowe grupy Százezren az internetadó ellen (Sto tysięcy przeciwko podatkowi od internetu) oraz 60ezren a MAGÁN nyugdíjukért (60 tysięcy w obronie swoich PRYWATNYCH emerytur). Klasyka, Kossuth tér, niedzielny wieczór, zbiórka pieniędzy na koszt demonstracji, niezłe przemówienia, parę tysięcy ludzi. Co warto odnotować:

Na demonstracji głos zabrali politycy! To zdecydowanie nowość. Jeden z nich to Zoltán Kész, który jest opozycyjnym kandydatem w wyborach uzupełniejących w Veszprém 22 lutego. Są one ważne bo jeśli Kész wygra to Fidesz straci większość absolutną w parlamencie.

Zoltán Kész w akcji

"Veszprém i gotowe" - gra słów "kész" oznacza właśnie "gotowe", zwolennicy Zoltána Késza

Ponadto o również przemawiającym Zoltánie Vajdzie z grupy 60 tysięcy okazało się wcześniej, że jest aktywistą partii Együtt (był nawet kandydatem na burmistrza w niedawnych wyborach samorządowych), tak więc grono polityków wzrosło do dwóch.

Zoltán Vajda

Pewnie z powodu tematyki demonstracji odniosłem wrażenie, że tym razem było więcej flag unijnych niż węgierskich. Pojawili się zresztą sprzedawcy flag, można było kupować do wyboru do koloru. Flaga unijna to już zdecydowanie manifestacja opozycyjności.

Pojawiły się też takie hybrydowe flagi unijno-węgierskie

Na początku demonstracji odśpiewano hymn węgierski (ciekawe, nie wszyscy zdejmują wtedy czapki) a na końcu … hymn EU. Wyszło świetnie tym bardziej, że bardzo dużo ludzi go śpiewało . Jak wyjaśnił mi kolega kiedyś wszyscy uczyli się w szkole, bodajże w ósmej klasie. Może więc była to premiera nowej pieśni ulicznej.

Na zakończenie warto wspomnieć, że na obrzeżu tłumu pojawili się skrajni prawicowcy ze skreślonymi flagami Unii. Policja ich izolowała. Przychodzili na opozycyjne demonstracje już wcześniej, widać narodziła się nam taka nowa tradycja.

Wyjaśniam: to nie jest flaga Szkocji z gwiazdami

Następnego dnia miała się odbyć kolejna demonstracja obok uniwersytetu gdzie Merkel miała mieć wykład. Rano organizatorzy dostali telefon z centrum antyterrorystycznego z informacją, że “ze względów bezpieczeństwa” nie może się ona odbyć w poprzednio zarejestrowanym miejscu – odbyła się gdzie indziej. Ta historia się prawdopodobnie tak nie skończy bo policja nie ma prawa tak zrobić: na zgłoszenie zastrzeżeń jakiegokolwiek rodzaju wobec zgłoszonej demonstracji ma 48 godzin a te dawno minęły.

Jak zawsze ciekawe są transparenty, oto ich mały wybór.



demonstracyjny folklor: precle i grzane wino

"Nasza Angelo! Prosimy, zbaw nas ode złego! Chcemy pozostać obywatelami EU!"

Kolejny z licznych motywów niemieckich: Zabierz swoje dziecko!

Posępne miny: "Nie możemy wam tyle dawać ile kradniecie"

Nie mogło się obyć bez zwyczajowego bohatera demontracji

"Nasz człowiek" - nawiązanie do zbliżającej się wizyty Putina no i słynnego plakatu z 1990 roku. Jak ktoś widział kultowy tutaj film Tanú to z pewnością zauważył też podobieństwo do towarzysza Bástya

Jak to bywa w przypadku dojrzałej kultury demonstracyjnej pojawił się nurt nonsensowy reprezentowany przez ten oto niewielki transparent (jeśli ktoś rozumie o co chodzi nie napisze w komentarzu)

A propos wizyty Putina, i z tej okazji odbędzie się demonstracja pod hasłem Putyin: Nyet! Európa: Igen! (nie tłumaczę). Marsz symbolicznie przejdzie od dworca Keleti (Wschoni) do Nyugati (Zachodni). Demonstracja rusza o 18:00 w poniedziałek 16 lutego.

A tak komentuje te dwie wizyty HVG:

Plac (teren) zabaw. Dyplomacja szczytuje.

skandal okładkowo-świąteczny

jezw

Schemat jest typowy: tygodnik + okładka + Boże Narodzenie = skandal. HVG zamieściło na okładce przeróbkę obrazu przedstawiającego scenę betlejemską, na niej główni bohaterowie ostatnich doniesień o ostentacyjnym bogactwie lub podejrzeniach korupcyjnych, wszystko to politycy rządowi. Tytuł Nagy Harácsony to w zasadzie nieprzetłumaczalna zabawa słowna, w bardzo wolnym tłumaczeniu byłoby to coś w rodzaju Boskie Nagrabienie.

Okładka wywołała szereg przewidywalnych protestów. Największy rozgłos zdobyło chyba oświadczenie Unii Stowarzyszeń Rodzinnych Niecki Karpackiej (Kárpát-medencei Családszervezetek Szövetsége) głoszące: 

Kopnięto w ponad pięć milionów ludzi. Unia Stowarzyszeń Rodzinnych Niecki Karpackiej wzywa redakcję tygodnika HVG do przeproszenia za to, że na nienawistnej i szyderczej okładce świątecznego numeru obraziła wszystkich chrześcijan i ludzi dobrej woli. Na Węgrzech ponad 5.3 miliona ludzi jest członkiem jakiegoś kościoła chrześcijańskiego. 

Kto wie, może to być okładka porównywalna do okładki przedstawiającej kierownictwo Fideszu jako mafijną rodzinę, od czasu której Orbán po dziś dzień nie chce udzielić wywiadu tygodnikowi.

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci