Menu

Jeż Węgierski

moje zdziwienia budapeszteńskie

Wpisy otagowane : Wyszegrad

wyszegradzki kwartet wiolonczelowy

jezw

Wczoraj poszliśmy na koncert wyszegradzkiego kwartetu wiolonczelowego. Elegancko, bo w kościele świętego Macieja na zamku, choć trochę za chłodno było żeby zdjąć płaszcze i pokazywać swoje kreacje. A byłoby komu, bo po samochodach stojących pod kościołem widać było, że połowa korpusu dyplomatycznego w Budapeszcie stawiła się posłuchać muzyki.

Kwartet, złożony po jednym młodym muzyku z każdego z krajów wyszegradzkich, zagrał współczesne kompozycje z krajów wyszegradzkich (po dwie na kraj) oraz jeden utwór J.S.Bacha.

Koncert był ładny ale nie o tym, bo nie znając się na muzyce nie będę (tym razem:) bzdur wypisywał. Ciekawa była też sama koncepcja polityczna koncertu. To już drugie takie wydarzenie muzyczne organizowane przez Fundusz Wyszegradzki, w którym uczestniczyliśmy. Zawsze jest podobnie: zbiera się młodych muzyków z czterech krajów a oni grają. Taki nienachalny sposób podkreślenia wspólnoty poprzez muzykę.

Z funduszem ostatnio zresztą się zetknąłem też poprzez ich program residency (fundusz robi zresztą dużo więcej). Artyści z krajów wyszegradzkich mieszkają przez dłuższy okres w jakimś innym kraju i coś tam robią. Był, a może wciąż jest tu, Zienal, którego spotkałem kiedyś, w mieście jest akurat Joanna Rajkowska. Zajmują się ciekawymi rzeczami (o tym, co planuje Joanna póki co cicho sza, ale może potem napiszę), miło nam tu życie ubogacają.

Brawa więc dla Funduszu za to co robi, choć następnym może by jednak taki koncert robić nie tylko dla ambasadarów i osób zaprzyjanionych ale także dla innych ludzi po prostu lubiących muzykę.

© Jeż Węgierski
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci